FAQGrySzukajUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

 
 Ogłoszenie 





Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Pinio
2009-12-05, 13:28
Gialloblu
Autor Wiadomość
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-10-31, 22:45   Gialloblu

To historia człowieka, który żywot zwyczajny miał.
Choć cechowała go skromność na szczycie być chciał.
Marzył o byciu znanym, rozpoznawalnym w świecie.
O samochodach pieniądzach i pięknej kobiecie.
Rzeczywistość za każdym deptała jego plany.
Choć się męczył, próbował, wracał do domu potem zalany.
Próbował wszystkiego: od prawnika do prezentera.
Choć gwiazdą chciał być, nie robił się na pozera.
Aż kiedyś zajrzał do gazety miejscowej.
Pośród liter i wyrazów szukał roboty nowej.
Przerzucał stronice, nie mógł się zdecydować.
Wiedział, że los lubił mu plany krzyżować.
Znalazł jednak ogłoszenie, gdzieś po boku, na dole.
Że potrzebny trener w miejskim zespole.
Taktyczną wiedzę posiadał, grał przecież w FM'a.
Choć wiedział, że tak naprawdę wielkiej wiedzy nie ma.
Głowił się, myślał, w końcu zadecydował.
W końcu trzeba jakoś żyć, kasy potrzebował.
Bez zastanowienia wrzucił list w kopertę.
I posłał ją gdzie trzeba, złożył ofertę.
Czekał tydzień na odpowiedź, telefon nie odpowiadał.
Przez ten stres nie pił i nie jadał.
Położył się do snu, miał już tego dość.
Był przekonany, że życie ponownie dało mu w kość.
Aż następnego dnia, z samego rana.
Odebrał telefon i dowiedział się, że jest trenerem zespołu Castelnuovo Garfagnana.

FM 2008, patch 8.02
Baza danych: duża.
Ligi: Argentyna (2. liga i wyżej), Brazylia (3. liga i wyżej), Francja (CFA i wyżej), Hiszpania (2. Liga B i wyżej), Niemcy (2. liga i wyżej), Włochy (Serie C2 i wyżej).

____________________________________________________

Może niektórym przeszkadza taki krótki początek, ale lepszego nie byłem w stanie stworzyć, więc forma takiego krótkiego wierszyka może się spodoba :)
Ostatnio zmieniony przez TheDoctor 2009-11-17, 16:03, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
   

* Serwer opłacany z reklam wyświatlanych na forum
pawwwelwwwikiel 
Katalończyk



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 510

Wysłany: 2009-10-31, 22:54   

mi się narazie podoba

ciekawy wierszyk ;D
_________________
Visca el Barca! VeB!!!

Barca każdego dnia zawstydza inne kluby swoją zajebistością 
 
 
   
Tom 



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1312
Skąd: Wypizdów gwiezdny

Wysłany: 2009-10-31, 23:30   

Baardzo oryginalny wstęp, podoba mi się ^^

Cytat:
15. W opisie tematu autor musi wpisać wersję FM'a, z której dokonania opisuje. Np. FM 2009
Pozdrawiam.
_________________
House: Sukcesy trwają, dopóki ich ktoś nie spieprzy. Porażki są wieczne.
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-01, 00:12   

Przepraszam za brak screenów składu, ale wrzucają się bardzo wolno. Oczywiście pojedyncze obrazki z meczów będą w swoim czasie. Jestem w stanie wrzucać screeny za prośbą użytkowników, bo jeden, czy dwa nie są dla mnie problemem :)
__________________________________________________________________
Pierwszy trening, stres wielki.
Trzeba było się jednak przyzwyczaić do trenerki.
Wiedział, że piłkarze nie byli geniuszami.
Talenty piłkarskie buduje się przecież latami.
To byli zwykle ludzie, jeden kucharz, inny na budowie.
Grali dla przyjemności, by czas umilić sobie.
Postanowił jednak zająć się tymi grajkami.
Aby uczynić z nich piłkarzy z umiejętnościami.
Praca to syzyfowa, wpoić swoje teorie ciężko.
Lecz wierzył siebie, w końcu zdecydował się podążać tą ścieżką.
Trening zorganizował, nakazał ćwiczenia.
Wyjął notes, ołówek i bazgrał jak kogo ocenia.

Bramkarze:

Vincenzo Melillo [ITA, 20l.] - Młody, może nie wybitny, ale kto we włoskiej Serie C2 jest jakoś specjalnie uzdolniony. Jest szybki, dobrze wychodzi do piłek, nie popełnia błędów w chwytaniu. Do minusów można zaliczyć grę w powietrzu.

Pietro Marino [ITA, 20l.] - Równieśnik Melillo, tyle, że jest lepszy. Problemem jest to, iż zaledwie wypożyczono go z Regginy. Tak w ogóle to 3/4 mojej drużyny składa się z zawodników "pożyczonych". Marino braki w szybkości nadrabia dobrym wyszkoleniem czysto bramkarskim. Pierwszy skład.

Obrońcy:

Fabio Aliboni [ITA, 20l., LB, OŚ, DP] - Wypożyczony ze Spezii. Zalety: gra głową i odbiór. Reszta umiejętności słaba. Jest strasznie wolny, a u mnie stoper nie może na 5 metrach zostać przegoniony o parę sekund.

Stefano Citterio [ITA, 32l., O PLŚ] - Stary, ale już nie jary. Zdecydowanie zbędny element w mojej drużynie. Co prawda wszechstronny, ale plusem jest u niego tylko siła.

Solomon Enow
[CAM, 20l., O PLŚ] - Kameruńczyk wypożyczony z Sampdorii. Jak na mój zespół jest w miarę dobry. Dodatkowo potrafi dobrze uderzyć z rzutu wolnego i daleko posłać piłkę z autu. Mógłby być tylko ciut lepszy fizycznie.

Christian Pennucci [ITA, 30l., O LŚ] - Podobne nazwisko do Panucciego, lecz umiejętności zgoła inne niż posiada zawodnik Parmy. Jest bardzo dobry fizycznie, szybki, silny i zwinny, lecz piłkarsko - tragedia. Nie wiem co mam z nim zrobić, jeszcze się zastanowię.

Alessandro Fede [ITA, 19l., O Ś] - Oj kiepsko u mnie z defensorami. Kolejny mało wybitny piłkarz. Można go usprawiedliwiać młodością, ale i tak pewnie będzie musiał grać z powodu nie wygórowanych umiejętności jego kolegów.

Michael Carusio [ITA, 22l., O Ś] - Wypożyczony z Lucchese. Powiedzmy, że jest niezły. Piłkarsko się wyrabia, posiada dobrą grę głową, odbiór, potrafi się ustawić i pokryć. Z szybkością też u niego dobrze.

Valerio Brondi [ITA, 16l., O Ś] - Najgorszy, ale też najmłodszy z wszystkich. Pogra w sparingach, lecz pewnie szybko zostanie odesłany do juniorów.

Pomocnicy:

Stefano Pancetti [ITA, 19l., DP] - Również wyrzutek z Lucchese. Słaby, nawet bardzo. Agresywny, błyskotliwy, używa niekonwencjonalnych rozwiązań, lecz zazwyczaj je psuje. Niepotrzebny, ale na ławkę może się przydać.

Mirko Bruccini [ITA, 21l., P PŚ] - Jego współwłaścicielem jest Spezia. Dobrze wykonuje stałe fragmenty, ale nic poza tym. Jak widać moja ekipa jest bardzo młoda, więc nie oczekuję cudów, lecz nie chcę mieć też statystów.

Birde'ce Azor [HAI, 19l., OP PL, N Ś] - Bardzo dziwny piłkarz. Nie wiem jakim cudem gracz z Haiti znalazł się w słonecznej Italii. Po pierwsze, jak na skrzydłowego jest bardzo wolny. Po drugie, przy 180 cm wzrostu nie potrafi uderzyć piłki głową. Nie mam pojęcia również jak się wymawia jego imię. Azor kojarzy mi się tylko z psem. Mimo wszystko może być, został wypożyczony z Sampdorii.

Davide Vaira [ITA, 22l., OP LŚ] - Przy tym zawodniku nie zatrzymam się na długo. Powiem tyle: powinien się zająć konserwowaniem powierzchni płaskich, a nie piłką nożną.

Alessio Sireno [ITA, 20l., OP L] - Współwłaścicielem jego karty zawodniczej jest Bari. Kolejny z listy przeciętniaków. Niczym się nie wyróżnia spośród bandy cieniasów i amatorów. Jest jednak bardzo pracowity i zdeterminowany do roboty.

Roberto Falivena [ITA, 21l., OP L] - Patrz: Davida Vaira

Dario Ramacciotti [ITA, 19l., OP L, N Ś] - Skojarzył mi się z Erosem Ramazzottim. Może mój zawodnik powinien jednak spróbować śpiewania, bo futbol nie jest dla niego. Jedyne co dobrze robi to rzuca z autu, więc będzie rzucał innym wodę albo ostrzeliwał przeciwnika kamieniami, bo ma niezły zasięg. Wyrzutek z Lucchese.

Napastnicy:

Edoardo Micchi [ITA, 34l., N Ś] - Powinien być wzorem dla reszty. Najlepiej wyszkolony, a zarazem najbardziej doświadczony. Szybki, świetnie gra głową, potrafi wykończyć akcję. Przy tym również umie dograć znakomicie od partnera. Szkoda, że już taki stary.

Manuel Caponi [ITA, 20l., N Ś] - Empoli jest jego współwłaścicielem i chętnie tam bym go oddał. Nie wierzę, że tacy ludzie jak on grają w piłkę. Nie będę wymieniał jego plusów, bo żadnych nie zauważyłem.

Piero Balistreri [ITA, 21l., N Ś] - Zawsze szanowałem Palermo, ale powinienem teraz go odesłać z powrotem na Sycylię z reklamacją i pretensjami do producenta. Puścili mi uszkodzony towar. Dobrze, że za darmo i jest tylko wypożyczony.

Mihai Bosneagu [ALB, 19l., N Ś] - Jeżeli Lucchese ma więcej takich grajków to chyba muszę wprowadzić embargo. Dziwne, że wcześniejszy trenerzy nie mieli ich dość. Podobno dobrze gotuje, więc może zostać jeżeli zrobi mi dobre schabowe.

Podsumowanie: Kiepsko i to bardzo. Ekipa opiera się na zawodnikach wypożyczonych i na dodatek większość z nich to popierdółki. Potrzeba wzmocnień na wszystkich pozycjach, ale wiadomo, że wszystkiego zrobić się nie da. Uczynię wszystko co w moich mocach, aby poprawić tą słabą sytuację.

Klika informacji o klubie:

Rok założenia: 1922
Klub zawodowy
Stadion: Stadion Alessio Nardini, 1800 miejsc
Wartość: 95 tys. euro

_______________________________________________________
@pawwwelwwwikiel - Dzięki wielkie.
@Tom - Również dziękuję, błąd poprawiony :)
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
Wojcick 



Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 24

Wysłany: 2009-11-01, 12:09   

Dobór klubu bardzo oryginalny co mi sie niezmiernie podoba ;-) Gorzej gdy sie popatrzy na skład, widoki na awans chyba nie są najlepsze, choć wiara przenosi góry, podobno ... Czekam na kolejne odcinki :thumbup:
_________________
Atletico Madrid S.A.D.

2oo6/2oo7 - La Liga, Champions League
2oo8/2oo9 - La Liga, Copa Del Rey
2oo9/2o1o - Spanish Supercup
 
 
   
Tom 



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1312
Skąd: Wypizdów gwiezdny

Wysłany: 2009-11-01, 12:11   

Tak BTW swego czasu 07 prowadziłem Varese, kilku Polaków z free ściągniesz i to powinno "starczyć" aż do serie B.
_________________
House: Sukcesy trwają, dopóki ich ktoś nie spieprzy. Porażki są wieczne.
 
   
pawwwelwwwikiel 
Katalończyk



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 510

Wysłany: 2009-11-01, 13:40   

tak wiara przenosi góry...
sklad nie najleoszy ale tak jak poprzednik kilka polaków za "free", szczególnie obrońców i będzie OK.
_________________
Visca el Barca! VeB!!!

Barca każdego dnia zawstydza inne kluby swoją zajebistością 
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-01, 13:49   

@Wojcick: Sytuacja nie wygląda ciekawie, ale może uda się przynajmniej nie dać ciała i skończyć w miarę w środku :)
@Tom: Brak polskiej ligi uniemożliwia mi sprowadzenie Polaków. Ale niektórzy Włosi i Brazylijczycy źle nie wyglądają.
@pawwwelwwwikiel: Nie ma Polaków, będę polegał na Włochach. Myślę, że są nawet lepsi od naszych rodzimych zawodników.
________________________________________________________________
15.7.2007

Niemal już dzień po objęciu stanowiska trenera przez moją osobę graliśmy pierwszy sparing. Naszym przeciwnikiem była L'Aquilla. Według fachowców byliśmy faworytem, ale piłka nożna bywa okrutna i niesprawiedliwa. Wierzyłem w zawodników, cudów jednak nie oczekiwałem.

L'Aquilla - Castelnuovo Garfagnana
15.7.2007, 15.00, Mecz towarzyski
Stadion Tommaso Fattori, 648 widzów.


Okazało się, że nie potrafimy grać w dziesięciu przeciwko słabszej drużynie. Do 35 minuty gra wyglądała bardzo dobrze, prezentowaliśmy się wyśmienicie. Czerwona kartka dla najlepszego naszego piłkarza, czyli Micchiego wszystko odmieniła. Nie miałem w talii drugiego asa, więc straciliśmy nasz blask. W 52 minucie Roberto Avella dostał genialne podanie w pole karne i posłał piłkę płasko, obok bezradnie interweniującego golkipera. Chwilę później w szczęśliwy sposób doprowadziliśmy do wyrównania. Di Cesare zapomniał o piłkarskiej prawdzie, że bramkarzowi nie podaje się w światło jego posterunku. Stefano nie zdołał przejąć podania, a nawet wybić piłki. Futbolówka spokojnie wturlała się do siatki. Trzeba było się bronić i do ostatniej minuty to się udało. Remis niezasłużony, nie cieszę się również z postawy moich podopiecznych, lecz mam nadzieję, że sytuacja się poprawi.

Cytat:
L'Aquilla 1:1 (0:0) Castelnuovo Garfagnana

35'- E. Micchi (cz. kartka)
52'- R. Avella (1:0)
59'- G. di Cesare (1:1, sam.)

Gracz meczu

Roberto Avella (L'Aquilla)- ocena: 8, 15/18 celnych podań, 1/4 celnych strzałów, 1 gol


Po spotkaniu dowiedziałem się, że na nasze warunki przystał defensywny pomocnik Adolfo Daniele Speranza. Jak na tak kiepski zespół to jest on gwiazdą. Myślę, że spełni pokładane w nim nadzieje.

16-18.7.2007

Już dwa dni po ogłoszeniu pierwszego transferu, mogliśmy się cieszyć z kolejnego pozyskanego piłkarza. Wielu odradzało mi sprowadzanie tego zawodnika ze względu na jego wiek. Myślę, że nawet jak pogra u nas tylko sezon to i tak będzie bardzo dobrze. Mowa o Pasquale D'Orsim. Wiek wiekiem, a umiejętności umiejętnościami. Nie żałuję, że na niego postawiłem.

Atmosfera święta zaś panowała na naszym stadionie 18 lipca, gdy na nasz stadion miała zawitać ekipa 1860 Monachium. Wiadomo, że pomimo atutu własnego boiska to Bawarczycy przyjechali tu, aby zademonstrować swoje umiejętności piłkarskie. My mieliśmy być tylko tłem dla ich pięknej gry.

Castelnuovo Garfagnana - TSV 1860 Monachium
18.7.2007, 19.00, Mecz towarzyski
Stadion Alessio Nardini, 1767 widzów.


Zgodnie z przewidywaniami przyjezdni ruszyli do zmasowanych ataków. Marini od pierwszego gwizdka miał ręce pełne roboty. Po pół godziny gry okazało się, że niemiecka drużyna miała aż siedem szans na pokonanie Włocha stojącego między słupkami. Chyba z tej wściekłości i nieporadności Wolff odesłał do szpitala naszego haitańskiego skrzydłowego - Azora. Lekarze obwieścili, że Birde'ce złamał kostkę i przez trzy miesiące nie ujrzymy go na murawie. W tym momencie stworzył się kolejny kłopot. Nie dość, że mam kiepskich zawodników to na dodatek robią mi się braki kadrowe. To zdarzenie nie zmieniło obrazu gry. TSV ogólnie oddało aż 11 uderzeń, lecz żadne z nich nie zaskoczyło Mariniego. Nie zagraliśmy dobrze, nieskuteczność Niemców zadecydowała o remisie.

Cytat:
Castelnuovo Garfagnana 0:0 (0:0) TSV 1860 Monachium

45'- B. Azor (kontuzja)

Gracz meczu

Pasquale D'Orsi (Castelnuovo)- ocena: 7, 20/38 celnych podań, 0/0 celnych strzałów.


23.7.2007


Czas przebudowy zespołu trwa dalej. Tym razem do Castelnuovo dołączył Giovanni Riccardo - ofensywny pomocnik. Powoli zaczyna wszystko się wyrównywać. Oby tak dalej.

Nadszedł czas na wyjazd do Sarzany, gdzie czekała na nas miejscowa drużyna - Sarzanese. W końcu mogliśmy się cieszyć z roli faworyta. Oczywiście kontuzjowany był Azor, a od pierwszej minuty grał nowy nabytek, czyli Riccardo.

Sarzanese - Castelnuovo Garfagnana
23.7.2007, 19.30, Mecz towarzyski
Stadion Miro Luperi, 482 widzów


Nie tak miało wyglądać to spotkanie. Rzeczywiście - byliśmy stroną przeważającą, ale co z tego, skoro strzeliliśmy sobie w piętę za sprawą Enowa, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wpakował futbolówkę do własnej bramki. Było kiepsko, tym bardziej, że nasza skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Pod koniec spotkania już maksymalnie zmasowane ataki nacierały na bramkę gospodarzy. W końcu się udało. Jeden z najsłabszych zawodników, konkretnie Vaira strzelił po ziemi z 25 metrów. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki! Miała być wygrana, a okazało się, że cudem wywalczyliśmy remis. To musi się zmienić i to szybko.

Cytat:
Sarzanese 1:1 (1:0) Castelnuovo Garfagnana

15'- S. Enow (1:0, sam.)
90'+3'- D. Vaira (1:1)

Gracz meczu


Davide Vaira (Castelnuovo)- ocena: 7, 11/13 celnych podań, 1/1 celnych strzałów, 1 gol
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
FreddyKruger 
Master of Puppets



Pomógł: 20 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 1636

Wysłany: 2009-11-01, 13:54   

42-letni obrońca! Ostatni raz z takim zawodnikiem miałem styczność w FM 06', jak grałem BSN ;P Pamiętam, zwał się Neil Pointon i przez dwa sezony rządził na lewej obronie, a potem już niestety wygryźli go młodsi =P
Sparingi remisowe, obyś w meczach o stawkę był o bramkę do przodu.
Powo :-)
_________________
"Niektórzy uważają, że piłka nożna jest kwestią życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Zapewniam, że jest czymś znacznie, znacznie ważniejszym." Bill Shankly

Don't you realise, that EVIL lives in the motherfucking skin?!
 
 
   
pawwwelwwwikiel 
Katalończyk



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 510

Wysłany: 2009-11-01, 14:03   

Szkoda, że Riccardo nie jest mlodszy ... :-| gdybys awansowal do Serie A(za jakieś 5 lat)
bylby niezlym grajkiem ...
_________________
Visca el Barca! VeB!!!

Barca każdego dnia zawstydza inne kluby swoją zajebistością 
 
 
   
Wojcick 



Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 24

Wysłany: 2009-11-01, 14:06   

Najśmieszniejsze jest to że ten obrońca dalej gra! :lol2: W drużynie choćby z równolatkiem w ataku :-P Ale koniec OT. Może dobrze że nie ma polskiej ligi, za często czytam opki w których do podrzędnych drużyn sprowadzane sa tabuny polaków. Pozatym co... graty za wynik z Monachijczykami i oby tak dalej(w kwesti pisania, nie gry :-P )
_________________
Atletico Madrid S.A.D.

2oo6/2oo7 - La Liga, Champions League
2oo8/2oo9 - La Liga, Copa Del Rey
2oo9/2o1o - Spanish Supercup
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-01, 18:35   

@^FreddyKruger: No widzisz. Nie ważny jest wiek, ale to jaki poziom się prezentuje. Zawodnikom nie patrzy się w metryczkę, a D'Orsi już dostał miano najlepszego piłkarza w meczu z TSV :)
@pawwwelwwwikiel: 5 lat? Za 5 lat to ja się może wykaraskam z Serie C2. Może za jakieś 10-15 sezonów uda mi się namieszać w czołówce :P
@Wojcick: Nawet nie wiedziałem ;) . Widocznie jest jeszcze w formie. Sam kiedyś tworzyłem zespół polski jak grałem w Anglii, gdzie z walijskiego Newport County stworzyłem chyba w 3/4 klub złożony z Polaków. Ogólnie jednak też mi się to nie podoba.
________________________________________________________________________

28.7.2007

Nasz stadion tym razem nie zebrał tyle widzów, co miało miejsce przy pojedynku z TSV. Na nasz obiekt przyjechała ekipa z Sardynii - Sassari Torres, występująca na co dzień w Serie C2/B. Zapowiadał się wyrównany pojedynek.

Castelnuovo Garfagnana - Sassari Torres
28.7.2007, 15.30, Mecz towarzyski
Stadion Alessio Nardini, 244 widzów

Spotkanie stojące na średnim poziomie, lecz zgodnie z przypuszczeniami było ono bardzo wyrównane. Każda drużyna dobrze grała w obronie i przez to napastnicy oddawali niewiele strzałów. Bezbramkowy rezultat utrzymywał się do 79 minuty. Wtedy w szesnastkę doskonale dośrodkował Pennucci, głową uderzył nasz snajper, czyli Micchi i pokonał bramkarza gości. Zabójcza końcówka i w końcu odnosimy zwycięstwo.

Cytat:
Castelnuovo Garfagnana 1:0 (0:0) Sassari Torres

79'- E. Micchi (1:0)

Gracz meczu

Edoardo Micchi (Castelnuovo)- ocena: 8, 10/16 celnych podań, 2/3 celnych strzałów, 1 gol


Lipiec 2007

Bilans: 1-3-0, bramki: 3:2
Finanse: 93,6 tys. euro (+ 29,81 tys. euro)

Transfery

Ligi Europejskie:

Brazylia: Fluminense [0]
Brazylia 2: Portugesa [0]

Ranking FIFA:

1. Brazylia - 1648 pkt.
2. Włochy - 1550 pkt.
3. Argentyna - 1478 pkt.
-----------------------------
31. Polska - 804 pkt. [-1]
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
pawwwelwwwikiel 
Katalończyk



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 510

Wysłany: 2009-11-01, 18:41   

taki dziwny odcinek... co nas interesuje ranking fifa czy tranfsery z calego swiata lepiej walnij swoje transfery
_________________
Visca el Barca! VeB!!!

Barca każdego dnia zawstydza inne kluby swoją zajebistością 
 
 
   
Doktor Texas 


Wiek: 28
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 46
Skąd: Trójmiasto

Wysłany: 2009-11-01, 20:16   

to chodzi o podsumowanie miesiąca :) Mi się bardzo podoba na razie, oby tak dalej!! :-)
_________________
KARIERA W FOOTBALL MANAGER 2010

2009-???? Wisła Kraków

ZAPRASZAM DO CZYTANIA MOJEJ KARIERY PT. "UNDER PRESSURE".
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-01, 21:48   

@pawwwelwwwikiel: Nie można pisać wiecznie tylko o sobie ;) .
@Doktor Texas: Wielkie dzięki za ciepłe słowa :)
______________________________________________________
3.8.2007

Nadszedł czas spotkania z najbardziej znienawidzoną drużyną przeze mnie. Chodzi o Lucchese, które zawsze dostarczało nam samych nieudaczników. Ogólnie nie chciałem wygrać, ale przyjemnie byłoby zobaczyć przynajmniej walkę w naszym wykonaniu.

Lucchese - Castelnuovo Garfagnana
3.8.2007, 19.30, Mecz towarzyski
Stadion Porta Elisa, 1488 widzów


Spotkanie od początku dostarczało wiele emocji. Byliśmy godnym rywalem dla Lucchese występującego w Serie C1. Pechowo jednak straciliśmy dwie bramki w pierwszej połowie. Najpierw Briano, a później Cesaretti trafiali do naszej siatki. My również mieliśmy swoje sytuacje, lecz moi podopieczni nie potrafili strzelić przynajmniej jednego gola. Na domiar złego po przerwie ponownie Marino dwa razy wyciągał futbolówkę z siatki. Swoje trafienia dołożyli Bertolini i ponownie Briano. Polegliśmy, choć wcale nie zasługiwaliśmy na takie lanie. Jestem rozgoryczony tą porażką.

Cytat:
Lucchese 4:0 (2:0) Castelnouvo Garfagnana

16'- M. Briano (1:0)
21'- C. Cesaretti (2:0)
54'- A. Bertolini (3:0)
57'- M. Briano (4:0)

Gracz meczu

Mauro Briano (Lucchese)- ocena: 9, 11/15 celnych podań, 2/2 celnych strzałów, 2 gole


6-7.8.2007

Do klubu przybył młody skrzydłowy Matteo Lombardi. Nie jest on jakiś niesamowity, ale w związku z dłuższą kontuzję Azora musiałem kogoś pozyskać na prawą stronę.

Zaś dzień później czekał nas ostatni sparing przed sezonem. Naszym rywalem była ekipa Pro Belvedere. Liczyłem na to, że przynajmniej w tym ostatnim spotkaniu towarzyskim uda się pokazać dobry futbol. W końcu nasz rywal nie był bardzo wymagający.

Pro Belvedere - Castelnuovo Garfagnana
7.8.2007, 19.30, Mecz towarzyski
Stadion Silvio Piola, 104 widzów


W końcu można było zauważyć poprawę w stylu i nie tylko. Pierwsza połowa przebiegała całkowicie pod nasze dyktando, ale brakowało postawienia kropki nad i, więc do szatni było 0:0. Po przerwie gospodarze trochę się przebudzili, lecz z kolei moi gracze poprawili skuteczność. Rezultat otworzył w 46 minucie lewoskrzydłowy Sireno strzałem głową po dośrodkowaniu Lombardiego. Na 2:0 podwyższył Speranza, ponownie po celnym zagraniu Lombardiego. 180 sekund później nasz prawoskrzydłowy zaliczył trzecią asystę, a zagranie na bramkę zamienił po raz drugi Sireno. Wynik ustalił Bruccini w 83 minucie dobijając strzał Caponiego. Takiej piłki oczekuję w trakcie całego sezonu.

Cytat:
Pro Belvedere 0:4 (0:0) Castelnuovo Garfagnana

46'- A. Sireno (1:0)
61'- A.D. Speranza (2:0)
63'- A. Sireno (3:0)
83'- M. Bruccini (4:0)

Gracz meczu

Alessio Sireno (Castelnuovo)- ocena: 9, 3/11 celnych podań, 2/2 celnych strzałów, 2 gole
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-02, 17:02   

15.8.2007

Nasz sztab szkoleniowy poszerzył się o scouta, a konkretnie o Corrado Bellofiore, 38-letniego Włocha. Mieliśmy wakat na tym stanowisku, więc lepszy rydz niż nic.

Sparingi rozegrane, wyniki wszystkim znane.
Choć występy były w kratkę, egzaminy zdane.
Teraz zadanie ciężkie czeka przed kopaczami.
Za moment start ligi, bądźcie wszyscy z nami.
Jako narrator będę streszczał całość.
Miejmy nadzieję, że w naszych sercach zagości radość.
Że z początkiem maja wieści będą wspaniałe.
Castelnuovo awansuje, bawi się miasto całe.
Wiwat na stadionie, runda honorowa.
Niech wszystkim po tym balu pęka od kaca głowa.
Na razie dajmy spokój piłkarzom i trenerowi.
Dziś mecz Inter-Roma, niech trener włączy odbiornik.
A potem niech trwa siesta, bal i zabawa.
Niech tańczą całe Włochy, niech stworzy się wrzawa!


22.8.2007

Nadszedł pierwszy ważny pojedynek. Rozpoczynały się rozgrywki o Puchar Włoskiej Serie C. Co ciekawe rozlosowano grupy od A do V(!). My znaleźliśmy się w grupie J, razem z zespołami:

- Pistoiese (Serie C1/B)
- Lucchese (Serie C1/B)
- Fortis Juventus (Poniżej Serie C2)
- Prato (Serie C2/B)

Trafiliśmy na Lucchese, czyli zespół, który nie za bardzo lubię i szanuję. Mam nadzieję, że moi zawodnicy pokażą tym razem na co ich stać. Wynik ze sparingu nie może się powtórzyć.

Zmagania zaczynaliśmy jednak od spotkania na własnym stadionie z Fortis Juventus, czyli teoretycznie najsłabszej drużyny w grupie. Liczyłem na łatwe zwycięstwo, aby zawodnicy byli zmotywowani do pojedynków z lepszymi drużynami.

Castelnuovo Garfagnana - Fortis Juventus
22.8.2007, 15.00, Puchar Włoskiej Serie C, grupa J, 1 mecz
Stadion Alessio Nardini, 336 widzów



Od pierwszej minuty zaczęła się zarysowywać nasza dominacja. W 12 minucie, po faulu na Riccardo mieliśmy rzut wolny z około 25 metrów. Do piłki podszedł Enow, który uderzył z niesamowitą siłą, lecz trafił zaledwie w słupek! To mogła być bramka dnia, o ile nie miesiąca. Niestety Kameruńczyk musiał się obejść smakiem i mógł mówić o pechu. Jednak w następnej akcji już wszystko potoczyło się po naszej myśli. Z prawej flanki dośrodkował Balistreri, na krótkim słupku znalazł się Micchi, który mocnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Przez kolejne minuty mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, ale jeżeli chodzi o strzały to było ich jak na lekarstwo. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą część udało się jeszcze raz postraszyć Pazienzę. Enow tym razem nie wykonał tak dobrze stałego fragmentu i w konsekwencji z rezultatem 1:0 schodziliśmy do szatni.

Piłkarze przyjezdnych musieli dostać niezłą burę od szkoleniowca, bo zaczęli grać o wiele lepiej w porównaniu do pierwszych 45 minut. Przede wszystkim dało się zauważyć poprawę w defensywie. Dopiero po upływie godziny udało nam się przebić przez mur zastawiony przez defensorów Fortis Juventus. D'Orsi podał dobrze do Riccardo, którego płaskie uderzenie obronił Pazienza. Ostatni kwadrans już całkowicie należał do gości, a my momentami byliśmy w wielkich opresjach. Minuta 76 to efektowna przewrotka Bonassiego, lecz równie niecelna. Później Carusio przeciął groźne podanie na pustą bramkę do Ferrettiego. Kibice obgryzali paznokcie, pot lał im się z czoła. U mnie można było zauważyć podobne reakcje. Odczułem niesamowitą ulgę, gdy arbiter po raz ostatni zagwizdał w tym meczu. Radość, zwycięstwo inauguracyjne na własnym stadionie. Na pewno jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Cytat:
Castelnuovo Garfagnana [C2/A] 1:0 (1:0) Fortis Juventus

20'- E. Micchi (1:0)

Kartki:
Castelnuovo - D'Orsi, Speranza (żółte)
F. Juventus - Meglione, Ferretti, Calcagno (żółte)
Zmiany:
Castelnuovo - Caponi za Balistreriego (46'), Bruccini za Riccardo (72'), Vaira za Lombardiego (82')
F. Juventus - Cardinali za Di Leo (68'), Furlan za Calcagno (68'), Maritato za Bonassiego (77')

Gracz meczu:
Pietro Marino (Castelnuovo, BR)- ocena: 8

Oceny
Statystyki
_________________
Visca El Barca!
Ostatnio zmieniony przez TheDoctor 2009-11-02, 17:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
   
pawwwelwwwikiel 
Katalończyk



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 510

Wysłany: 2009-11-02, 20:08   

brawo za zwycięstwo.........
jak ty ukladasz takie wierszyki???
jak dla mnie solidna 5
_________________
Visca el Barca! VeB!!!

Barca każdego dnia zawstydza inne kluby swoją zajebistością 
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-02, 21:51   

@pawwwelwwwikiel: Jakoś samo z siebie. Może mam talent? :D Dzięki za gratulacje.
____________________________________________________________________
26.8.2007

Solomon Enow otrzymał włoskie obywatelstwo. Myślę, że jednak nie zagra w reprezentacji Italii, ponieważ jest za słaby, a po drugie jestem pewien, że wolałby grać dla Kamerunu.

Inauguracja ligowego sezonu, szkoda, że na wyjeździe. Lecz do Lacjum, a konkretniej do Viterbo udało się wielu naszych fanów. Spotkanie z Viterbese miało być dniem kibica Castelnuovo. Mieliśmy więc zamiar zadowolić fanów w tak ważny dzień. Z resztą mocno wierzyłem i byłem przekonany o naszej wygranej. Nasz rywal miał odjęty karnie jeden punkt przed rozgrywkami, lecz nie dowiedziałem się z jakiej przyczyny.

Viterbese - Castelnuovo Garfagnana
26.8.2007, 16.00, Serie C2/B [1/34]
Stadion Enrico Rocchi, 1437 widzów



Marino --- Enow, D'Orsi, Carusio, Aliboni --- Speranza, Riccardo, Lombardi, Sireno --- Balistreri, Micchi

Pierwszą akcję przeprowadzili gospodarze już w 180 sekund po pierwszym gwizdku. Di Gennaro został jednak powstrzymany w ostatniej chwili przez Marino. W 9 minucie my odpowiedzieliśmy groźnym atakiem i miejscowi mogli rozpoczynać od środka boiska. Sireno zagrał na 20 metr do Riccardo, doświadczony Włoch zrobił 2-3 kroki i uderzył lewą nogą nie do obrony! Mecz toczył się w ramach zasady cios za cios. W 16 minucie ponownie swoim strzałem zaskoczył nas Di Gennaro, ale tym razem nie trafił w światło bramki. My ponownie stworzyliśmy sobie sytuację i mogliśmy się cieszyć z podwyższenia rezultatu. Carandrelli podciął w szesnastce Micchiego i mieliśmy rzut karny. Skutecznym wykonawcą okazał się sam poszkodowany. Po tej bramce już tylko my byliśmy na boisku, zanim nie rozległ się gwizdek sędziego kończący pierwszą połowę. Po upłynięciu pół godziny próbował Riccardo. Bramkarz Viterbese obronił jednak strzał. Nie udało mu się to w 43 minucie, kiedy prowadziliśmy już 3:0. Balistreri zagrał na wolne pole do Micchiego, nasz napastnik uderzył płasko, futbolówka zahaczyła jeszcze golkipera, ale mimo to znalazła drogę do siatki. Arbiter niedługo po tym zdarzeniu zaprosił wszystkich do szatni na przerwę.

Na drugą część wyszliśmy bardzo zmotywowani, aby strzelić jeszcze więcej goli. I ledwo co kibice zdążyli usiąść na miejscach to już na tablicy wyników było 4:0. Enow wykonywał rzut wolny z około 20 metrów, futbolówka po jego uderzeniu odbiła się rykoszetem od muru i zatrzepotała w siatce. Pewne było już zwycięstwo, lecz nieznane były jego rozmiary. I nagle gospodarze zaczęli odrabiać straty. Najgorsze jest to, że robili to przez nasze błędy, a nie dobrą grę. W 58 minucie kontratak został zakończony strzałem Koli. Na nasze nieszczęście piłka trafiła w słupek, a szybko powracający Aliboni wpadł na nią i nie zdążył wyhamować. Futbolówka wpadła do bramki obok zdezorientowanego Marino. To nie był koniec. Aliboni popełnił drugi kosztowny błąd faulując Tiberiego w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę, a na gola zamienił ją Di Gennaro. Gospodarze się spieszyli i przez tą presję i ten stres arbiter Baldaccini musiał wlepić dwa żółte kartoniki miejscowym. Czas upływał i nie straciliśmy już żadnej bramki. Z przodu też nic nie udało się więcej zdziałać. Końcowy wynik: 2:4.

Cytat:
Viterbese (-.) 2:4 (0:3) Castelnuovo Garfagnana (-.)

9'- G. Riccardo (0:1)
24'- E. Micchi (0:2, kar.)
43'- E. Micchi (0:3)
53'- S. Enow (0:4)
58'- F. Aliboni (1:4, sam.)
69'- D. Di Gennaro (2:4, kar.)

Kartki:
Viterbese- Zazzaetta, Marmorini (żółte)
Castelnuovo- Enow, Bruccini (żółte)

Zmiany:
Viterbese- Maggini za Piemontese (45'), Tiberi za Calandrelliego (45'), Foderaro za Kolę (71')
Castelnuovo- Bruccini za Lombardiego (48'), Caponi za Balistreriego (58'), Pancetti za Speranzę (81')

Gracz meczu
Edoardo Micchi (Castelnuovo, N)- ocena: 9, 11/16 celnych podań, 1/3 celnych strzałów, 2 gole

Oceny
Statystyki
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
TheDoctor 



Wiek: 24
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 327

Wysłany: 2009-11-05, 20:32   

Pytanie do czytelników. Jako, że nie chce mi się uruchomić ankieta to mam prośbę o napisanie w komentarzach, czy wolicie krótsze opisy spotkań, ale więcej meczów w jednym poście, czy mam kontynuować to, co teraz czyli długi opis, lecz tylko jedno spotkanie.
______________________________________________________________________
29.8.2007

Drugi mecz w Pucharze Serie C mieliśmy rozegrać na stadionie Porta Elisa z Lucchese. Opowiadałem już dlaczego nie cierpię tej drużyny, więc nie będę przypominał wszystkiego po raz enty. Szczerze mówiąc nie liczyłem bardzo na komplet oczek, ale takowy były dla mnie miłym prezentem.

Lucchese - Castelnuovo Garfagnana
29.8.2007, 15.00, Puchar Serie C, grupa J
Stadion Porta Elisa, 3378 widzów


Marino --- Enow, D'Orsi, Carusio, Aliboni --- Speranza, Riccardo, Lombardi, Sireno --- Balistreri, Micchi

Niesamowite warunki postawili nam miejscowi już od pierwszych sekund spotkania. Już w piątej minucie byliśmy w opresjach. Z lewej strony dośrodkował na pierwszy słupek Nielsen. Zagranie głową przedłużył Masini, a niestety golem akcję zakończył Cesaretti. Szybko stracony gol = niesamowite problemy. Teraz gospodarze odpuszczają? Nieee. Cały czas siedzieli na nas jak na koniu. Briano i Zoboli nie trafili do siatki tylko dlatego, że Marino był w niezłej formie. Udało się nam zagrozić dopiero w 24 minucie za sprawą Micchiego. Jego uderzenie zostało jednak obronione. Czas upływał, widowisko stawało się coraz mniej ciekawe. W 40 minucie stadion znów się ożywił. Sireno poprowadził rajd lewym skrzydłem, zagrał do środka na głowę Lombardiego, a prawoskrzydłowy doprowadził do wyrównania. To zakończyło pierwszą część.

Początek drugiej odsłony był podobny pierwszych minut rywalizacji. 48 minuta, akcja gospodarzy. Briano huknął jak z armaty prawą nogą. Piłka zmierzała w lewy róg bramki i tam też trafiła. Marino bez szans, 2:1 dla Lucchese. Mogliśmy odpowiedzieć już chwilę po rozpoczęciu od środka, lecz strzelec pierwszego gola - Cesaretti znakomicie wybił futbolówkę niemal z linii bramkowej. Ogólnie kibice oglądali fatalną połowę, ale nagle, w ostatniej minucie wydawało się, że Bóg się nad nami zlitował. Bruccini groźnie wchodził w pole karne i został w nim podcięty przez defensora miejscowych! Arbiter wskazał na wapno! Micchi chciał wykonać tą jedenastkę, ale poszkodowany postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Wziął rozbieg, uderzył mocno... Gazzoli broni! Czemu?! Już witaliśmy się z gąską, a tu taki psikus. Na pewno żałuję tego, ale trzeba grać dalej. Tym razem się nie udało, może w przyszłości będzie lepiej.

Cytat:
Lucchese 2:1 (1:1) Castelnuovo Garfagnana

5'- C. Cesaretti (1:0)
40. M. Lombardi (1:1)
48'- M. Briano (2:1)
90'- M. Bruccini (niewykorzystany kar.)

Kartki:
Lucchese: -
Castelnuovo: Enow, Aliboni (żółte)

Zmiany:
Lucchese: Scalise za Giampierettiego (45'), Giglio za Longobardiego (76'), Azizou za Zoboliego (83')
Castelnuovo: Caponi za Balistreriego (64'), Bruccini za Lombardiego (64'), Pennucci za Carusio (76')

Gracz meczu:
Matteo Lombardi (Castelnuovo)- ocena: 8, 9/13 celnych podań, 1/1 celnych strzałów, 1 gol

Oceny
Statystyki



Tabela gr. J
_________________
Visca El Barca!
 
 
   
Tom 



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 1312
Skąd: Wypizdów gwiezdny

Wysłany: 2009-11-05, 20:35   

Jak dla mnie niech zostanie w obecnej formie.
_________________
House: Sukcesy trwają, dopóki ich ktoś nie spieprzy. Porażki są wieczne.
 
   

* Serwer opłacany z reklam wyświatlanych na forum
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FMStyl created by Zadbah & INIM. Done for FMForum.pl
Najlepsze DemotywatoryDarmowy KatalogSex Randki
Kamerki dla dorosłych